To troszkę bez sensu i troszkę śmieszne. Tak troszkę mam miłości i troszkę strachu.
Tak śmiesznie. Przychodzicie i odchodzicie. Na zewnątrz mam tyle emocji, ale w środku troszkę pusto. Boję się mniej niż kocham i boję się tak tyci tyci.
Jestem jednocześnie mała i wielka. Wesoła i smutna. Spokojna i agresywna. Słodka i groźna.
Nie jestem? Nie wiesz. Wiesz?
Widzisz tylko część, ja czuję część. Gdzie reszta? Uśmiecham się, ale spokojnie wbiję nóż w żebra. To ja? Niby ja, ale taka ja-nie-ja. Jestem grzeczna, niegrzeczna. Rozważne, lekkomyślna.
Brzydka, ładna. Muszę schudnąć, muszę przytyć. Niby niby. Chcę żyć, ale nie chcę. Jedna chwila - uśmiech, druga - sztuczny. Sekundy. Minuty. Godziny. Tyle czasu... Spokojnie... Przecież to ja. Tylko taka... ja-nie-ja.
Jesteś tak blisko Tylko Ci się wydaje... Znasz mnie doskonale Tylko wszystko udaje... Nie możesz być bliżej Tylko Ci się wydaje... Ale nie znasz mnie wcale Tu ukryłam prawdę...